Odszkodowanie z OC sprawcy kolizji – jak walczyć o swoje prawa.

Temat może nie do końca związany z prowadzeniem firmy (no chyba, że wypadkowi uległ samochód firmowy), ale pomyślałam, że o tym napiszę – może komuś się przyda. Jakiś czas temu wspomniałam, że miałam kolizję (tutaj)  Była to klasyczna kolizja z wymuszeniem pierwszeństwa przez bardzo miłą panią – kierowcę drugiego auta. Po zdarzeniu przemiła pani podeszła do mnie i powiedziała bardzo przekonująco: „proszę się nie martwić, mam ubezpieczenie w Najpowszechniejszym i Największym Zakładzie Ubezpieczeniowym i wszystkie procedury na pewno przebiegną szybko i sprawnie.” Nie było jednak tak różowo. Przedstawiam dzisiaj garść porad praktycznych, które pomogły mi ostatnich tygodniach.

1. Zadbaj o dokumentację z miejsca wypadku.

Jeżeli oczywiście upewnisz się najpierw, że nikt z uczestników nie jest poszkodowany. W pierwszej kolejności udziel pomocy poszkodowanym, dopiero później możesz zająć się przygotowaniem dokumentacji.
  • Zawsze miej w samochodzie oświadczenie sprawcy szkody. Najlepiej wydrukuj już teraz (po wpisaniu w google „oświadczenie sprawcy wypadku” pojawi się mnóstwo wzorów) w dwóch egzemplarzach i razem z długopisem miej zawsze w samochodowym schowku. Jeśli masz kilka samochodów to przygotuj taki zestaw do każdego auta. W momencie kolizji znacznie ułatwia sprawę – można co prawda spisać takie oświadczenie na zwykłej kartce papieru, ale w warunkach stresu można pominąć istotne informacje. Lepiej mieć gotowy druk. Spiszcie oświadczenie rzetelnie opisując sytuację i uszkodzenia, nie zapomnijcie o podpisach poszkodowanego i sprawcy.
  • Szukaj świadków kolizji. Wystarczą dwie osoby, które widziały całe zdarzenie, poproś je o podpisanie oświadczenia sprawcy wypadku, zapisz ich dane personalne i numery telefonów.
  • Zrób zdjęcia. Koniecznie, nim przestawicie auta zrób kilka zdjęć zaistniałej sytuacji. Możesz do tego użyć telefonu komórkowego. Poniżej napiszę jak mi zdjęcia pomogły w dochodzeniu swoich praw
  • Jeśli nie możesz się dogadać ze sprawcą, druga osoba nie przyznaje się do winy, nie chce podpisać oświadczenia, coś kręci, podejrzewasz, że jest pod wpływem środków odurzających – wezwij policję. W zasadzie uważam, że prawie zawsze warto wezwać policję – policja przyjedzie, sporządzi notatkę, która może być dodatkowym dowodem w sprawie.
  • Jeśli coś Ciebie boli, masz zawroty głowy, źle się czujesz – nie wahaj się wezwać karetki. Jeśli tego nie zrobisz, a na drugi dzień okaże się że jesteś potłuczony lub coś ci dolega – ciężko będzie udowodnić, że uraz nabyłeś w wyniku wypadku.

    zdjęcie z miejsca wypadku - uszkodzenia z przodu

    zdjęcie z miejsca wypadku – uszkodzenia z przodu

2. Zgłoś szkodę w zakładzie ubezpieczeniowym sprawcy kolizji

W oświadczeniu spisałeś numer i datę zawarcia polisy – zgłoszenia możesz dokonać telefonicznie, mailowo lub listownie. Polecam sposób telefoniczny. Zostanie wyznaczona data wizyty rzeczoznawcy – do tego czasu nie naprawiaj swojego auta. Pamiętaj, aby dostarczyć do ubezpieczyciela wymagane dokumenty lub przedstawić je rzeczoznawcy na miejscu (zwykle wymagany jest dowód osobisty, prawo jazdy dowód rejestracyjny, oświadczenie sprawcy). Po oględzinach czekasz na kosztorys i wycenę – jeśli się z nią zgadzasz – super! Na tym kończy się twoja przygoda z dochodzeniem odszkodowania – wysyłasz numer rachunku bankowego i oczekujesz na środki. Jeśli jednak się nie zgadzasz – czytaj co zrobić dalej.

3. Krok pierwszy – prośba o dodatkowe oględziny rzeczoznawcy.

Jeśli nie zgadzasz się z wyceną rzeczoznawcy, a Twoje podstawy są zasadne – poproś o dodatkowe oględziny rzeczoznawcy. Tak było w moim przypadku – po pierwszej wycenie rzeczoznawca wycenił naprawę na 3.463,82 zł.
pierwsza wycena szkody

pierwsza wycena naprawy szkody

Mało nie spadłam z krzesła, gdy doczytałam w kosztorysie, że rzeczoznawca nie uwzględnił kosztu naprawy tylnego zderzaka i wymiany wielu innych części. W kosztorysie widniał zapis, że uszkodzenia z tyłu nie mają związku ze szkodą. Tak nie było, a na dowód miałam zdjęcia z miejsca wypadku, na których wyraźnie widać, że podczas kolizji został uszkodzony zarówno przód jak i tył auta.
Jedno ze zdjęć z miejsca wypadku. Widać wyraźnie, że samochód sprawcy uderzył w przód i zatrzymał się na tylnym zderzaku mojego auta.

Jedno ze zdjęć z miejsca wypadku. Widać wyraźnie, że samochód sprawcy uderzył w przód i zatrzymał się na tylnym zderzaku mojego auta.

Wystarczy zwykłe pismo o treści: „Proszę o dodatkowe oględziny z powodu nieuwzględnienia w wycenie następujących elementów…”

4. Krok drugi – własny rzeczoznawca

Ja nie musiałam podejmować dalszych kroków. Po drugiej wycenie rzeczoznawcy otrzymałam rzetelny kosztorys uwzględniający wszystkie części na kwotę 8.718,82zł.
wycena naprawy szkody po odwołaniu

wycena naprawy szkody po odwołaniu

To ponad dwa i pół razy więcej niż na początku. Gdybym nie odwołała się – byłabym stratna o ponad 5000zł. Czasem zastanawiam się, czy ubezpieczyciele specjalnie zaniżają wartość wyceny i liczą, że ludzie się nie odwołają? Jeżeli po ponownej wycenie kwota przyznanego odszkodowania będzie dla Ciebie niesatysfakcjonująca – warto wynająć swojego rzeczoznawcę. Jeśli wycena będzie się znacząco różnić – do ubezpieczyciela wyślij pismo wraz z nowym kosztorysem. Nie zapomnij dołączyć faktury za wycenę – ten koszt także powinien zostać zwrócony.

5. Krok trzeci – Rzecznik Ubezpieczonych

Jeśli nie jesteś w stanie dogadać się z ubezpieczycielem na poziomie korespondencji – wyślij swoją skargę do Rzecznika Ubezpieczonych. Tam uzyskasz bezpłatną poradę, co dalej możesz zrobić. Rzecznik Ubezpieczonych może wszcząć postępowanie względem zakładu ubezpieczeń. Ponadto pomoże w ewentualnym procesie sądowym.

6. Zbieraj dokumenty finansowe

„Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.” Artykuł 415 Kodeksu Cywilnego
Niestety, ale zakłady ubezpieczeń przy ustalaniu wysokości ubezpieczenia często biorą pod uwagę ceny części zamiennych a nie ceny oryginalnych części. Można jednak żądać zwrotu poniesionych kosztów na podstawie faktur za części od zakładu w którym dokonaliśmy naprawy. Wszak jeśli uszkodzone mam oryginalne części – to dlaczego do naprawy mam stosować zamienniki? Ja do naprawy użyłam tylko oryginalnych części od producenta, a do rozliczenia przedstawiłam faktury. Wciąż czekam na uznanie wszystkich kosztów. Mam jednak nadzieję, że sprawa szybko się zakończy.
A na teraz ciekawostka: Po kolizji byłam zmuszona wynająć samochód zastępczy – po prostu auto jest mi niezbędne do codziennej pracy. Do zakładu ubezpieczeń przedstawiłam fakturę licząc na zwrot poniesionych kosztów wynajmu samochodu zastępczego. Otrzymałam kilka pytań od zakładu ubezpieczeń (np. uzasadnienie konieczności wynajmu auta oraz zapytanie czy posiadamy inne samochody, którymi można by zastąpić uszkodzony pojazd). W zasadzie byłam gotowa wyjaśniać każdą z kwestii, jednak napisałam tylko prośbę o podanie podstawy prawnej zgodnie z którą żądają ode mnie obowiązku tłumaczenia zasadności posiadania pojazdu zastępczego. Po tym zapytaniu zakład ubezpieczeń od razu uznał i zwrócił koszt całej faktury :)

7. Firmy zajmujące się dochodzeniem odszkodowań

Jeśli nie czujesz się na siłach, aby dochodzić swoich praw, albo jeśli nie masz na to czasu i chęci – polecam skorzystanie z usług kancelarii odszkodowawczej. Bardzo często nie ponosi się opłaty wstępnej – wynagrodzenie dla kancelarii to procent od odszkodowania, które dla Ciebie wywalczy. Jest to także motywacja do walki o jak najwyższą sumę dla Ciebie. Przy wyborze odpowiedniej firmy, zwróć uwagę, czy Twoją sprawą zajmą się wykwalifikowani pracownicy (np. Radca Prawny) oraz dokładnie przeczytaj umowę.
Mam nadzieję, że mój post będzie dla Ciebie przydatny – może właśnie stoisz przed decyzją czy dalej dochodzić swoich praw z zakładem ubezpieczeń. Jeśli podobna sytuacja przydarzyła się Tobie – proszę podziel się swoimi doświadczeniami.
Jeśli podoba się Tobie ten wpis i chcesz być na bieżąco powiadamiany o najnowszych artykułach, zapisz się na mój newsletter – obiecuję żadnego spamu, tylko wartościowe teksty, a dla Ciebie prezent – 4 wzory biznesplanów do pobrania.

6 Komentarzy

  1. Kuba 13 listopada 2014
    • Magda Grzegorczyk 24 listopada 2014
  2. Ogrodowainwestycje 13 listopada 2014
    • Magda Grzegorczyk 24 listopada 2014
  3. Grzegorz 10 grudnia 2014
  4. www.clskredyt.pl 6 stycznia 2015

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *