Podsumowanie roku 2016 + ile można zarobić na małym blogu?

Na koniec każdego roku przedstawiałam na blogu podsumowanie i plany na nowy rok. Tak więc w tym roku też napiszę post podsumowujący! Wiem, że w 2016 roku pisałam bardzo nieregularnie bloga i powstało w tym czasie tylko 7 nowych wpisów. Mam na to oczywiście wyjaśnienie. Ale po kolei.

Co się u mnie działo?

 

Praktycznie cały rok 2016 mogę określić jednym słowem – macierzyństwo. Na początku roku urodziłam córeczkę i to właściwie jej poświęciłam cały swój czas i energię. Dla mnie było to trudne, gdyż zawsze byłam bardzo aktywna zawodowa, a opieka nad dzieckiem wymaga baaaardzo dużo czasu. Nie wszystko co sobie zaplanowałam, udało mi się osiągnąć. Ale nie myślcie, że nic poza opieką nad dzieckiem nie robiłam 🙂

 

Na początku, gdy malutka była naprawdę malutka wydaje mi się, że było zdecydowanie łatwiej. Wrzucałam ją w chustę i mogłam chodzić po urzędach, klientach czy innych instytucjach, a ona sobie słodko spała. Od kiedy jest bardziej samodzielna (a teraz, jako roczniak jest już całkiem mobilna), to już tak prosto nie jest.

 

Przez cały 2016 rok sprzedałam tylko 4 samochody (w tym jeden mój prywatny, a pozostałe to te, które miałam na stanie). Wiecie jak trudno sprzedaje się auto z płaczącym dzieckiem na rękach? Choć wiem, że wielu z Was zainspirowałam do zajęcia się handlem samochodami (o czym pisałam tutaj, tutaj i tutaj) to ja w tym roku odpuszczam temat. Na ten rok przygotowałam całkiem nowe wyzwania (ale o tym za chwilę).

 

W 2016 roku przeczytałam 19 książek. Z tego 17 dotyczyło wychowania, żywienia, opieki nad dziećmi. Pozostałe dwie to chyba najbardziej polecane blogowe książki – Jak zostać freelancerem i Finansowy ninja. Pierwsza jest dla mnie dużą dawką motywacji w prowadzeniu biznesu, druga pomogła mi trochę znów wrócić na drogę oszczędzania :).

 

W 2016 roku była przerwa jeśli chodzi o możliwości pozyskania środków unijnych. Praktycznie nie było żadnych ciekawych naborów. Dopiero w grudniu pojawiła się ciekawa możliwość. Także grudzień był dla mnie bardzo pracowity – przygotowywałam 5 wniosków na rozpoczęcie działalności gospodarczej (w tym jeden mój!). Pamiętacie, jak w tym wpisie mówiłam Wam, że będzie ciekawa możliwość pozyskania 50.000zł na rozpoczęcie własnego biznesu (w tym internetowego)? Właśnie testuję ten sposób. Nie chcę wprowadzić Was w błąd, bo program jest nowy, na razie jest nim bardzo małe zainteresowanie (w „moim” naborze wpłynęło tylko 30 wniosków, było mniej chętnych niż pieniędzy), ale jest on jeszcze na tyle niedopracowany, ma tyle sprzecznych założeń, niedomówień i należy do tych bardziej „upierdliwych”, że najpierw wolę sama przetestować tą drogę, żeby następnie podzielić się z Wami tą wiedzą.

 

Siedząc w domu postanowiłam założyć drugiego bloga. Takiego bardziej kreatywnego – chyba coś jest w tym, że posiadając dziecko człowiek od razu jest bardziej kreatywny. Blog coimdac.pl założyłam w maju z myślą o tym, że będę mogła pokazywać na nim moje różne pomysły, a z drugiej strony, że będzie mógł zarabiać na afiliacji. Był to taki mój mały eksperyment. Jest to bardzo mały blog, ale jednocześnie jest to moja pierwsza strona, która zaczęła zarabiać (w przeciwieństwie do tej strony). Może nie są to jakieś duże kwoty, ale jestem zadowolona i trochę zaskoczona.

 

Jesteście ciekawi ile zarobiłam na moim drugim blogu?

 

Blog istnieje od 20.05.2016
W tym czasie odwiedziło go 24.695 unikalnych użytkowników i pojawiły się 62 wpisy (jak widać większość mojej energii przeniosło się na tamtego bloga).
W programie AdSense zarobił w tym czasie 99,85zł.
W programie partnerskim Ceneo – 301,75
W programie SalesMedia – 112,73
Razem przez pierwsze pół roku działalności zarobił w sumie 514,33zł. Moim zdaniem nieźle jak na całkowicie nowy blog, ale nie ukrywam, że zdecydowanie lepiej idzie mi zarabianie w realnym świecie 🙂

zarabianie na blogu

Jakie mam plany na rok 2017?

 

Duże! I tutaj mam nadzieję, że Ciebie zaskoczę.

 

Po pierwsze moje życie będzie już trochę mniej skupione na dziecku, które (mam nadzieję) zaaklimatyzuje się w żłobku. Trzymajcie kciuki, bo zaczynamy już w lutym.

 

Otwieram nową firmę! Dobudowuję 110m2 powierzchni użytkowej przeznaczonej na mały magazyn i biuro nowej działalności. Mam już projekt, znaczną część środków finansowych (z oszczędności, kredytu, czekam jeszcze na wspomnianą wyżej dotację). W końcu będę miała własne, wymarzone biuro. A profil działalności na pewno mocno Was zaskoczy. Dodam, że będzie związany z handlem internetowym.

 

Całkowicie rezygnuję z handlu samochodami. Ostatnio wyjątkowo nie miałam szczęścia w tej dziedzinie. Chyba, że trafi się jakaś wyjątkowa okazja.

 

Rozpoczęłam prace nad wydaniem własnego produktu. Dodam tylko, że nie będzie to książka.

I na koniec temat, który od zawsze był moim konikiem – dotacje. Jest tyle nowych możliwości w roku 2017, postaram się znów częściej pisać o nich na blogu, będę prowadzić też indywidualne konsultacje (to już się dzieje!).

Mam też plany związane z tym blogiem. Nie obiecuję już, że będę pisać regularnie (bo to mi zazwyczaj nie wychodzi :)), ale postaram się pisać częściej. Tak więc życzcie mi powodzenia 🙂

A jak Tobie minął rok 2016? Jakie masz plany na rok 2017? Zachęcam do zostawienia komentarza 🙂

14 Komentarzy

  1. Agata - SarnieZycie 12 stycznia 2017
  2. Agata - SarnieZycie 12 stycznia 2017
  3. Happiness collection 12 stycznia 2017
  4. Mariusz Kędzior 12 stycznia 2017
  5. Monika 14 stycznia 2017
  6. Roksana 16 stycznia 2017
  7. Zosia 17 stycznia 2017
  8. Roksana 22 stycznia 2017
  9. wdbnatalie 23 stycznia 2017
  10. badania rynku medycznego 24 stycznia 2017
  11. Hubert Oleszczuk 27 stycznia 2017
  12. Maja 20 lutego 2017
  13. Laura 21 lutego 2017
  14. LoveWinter 27 lutego 2017

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *